
Los Wayuú to indiańska społeczność mieszkająca na półwyspie La Guajira, położonym na granicy Kolumbii i Wenezueli. Co ciekawe, nigdy nie uległ konkwiście hiszpańskiej i bronił się dzielnie przez wiele lat. Na pewno dlatego udało się im zachować swoja kulturę i zwyczaje do dzisiaj, w takiej formie, jak parę wieków temu. Jest to prosty lud, który od wieków specjalizuje się w tkactwie. Wyrób materiałów stanowi nieodłączną część ich kultury i życia codziennego. Dla nich tkactwo to sposób na wyrażanie siebie, świadczy również o kreatywności i inteligencji człowiek. Trudnią się tym w wolnym czasie, podczas wizyty u znajomych, w podróży.
W materiale odzwierciedlają cały świat, który ich otacza – rośliny, zwierzęta. Jednak również formy geometryczne mają ogromne znaczenie. Czym bardziej skomplikowana jest forma i bardziej jaskrawa (używają bardzo skontrastowanych kolorów), tym dzieło ma większą wartość.
Ich „znakiem firmowym” są hamaki i tzw. „chinchorros”. Jednak różnica między nimi jest duża. Dla Wayuú hamak to kawał gęsto i ciasno splecionego materiału z dwoma sznurkami „chinchorro” to luźniej spleciona, elastyczna siatka podobna do hamaka meksykańskiego, ale różniącą się oczywiście konstrukcją. Chinchorros sporo tez ważą – około 6 kg! W porównaniu to lekkich jak mgiełka meksykańskich łóżek powietrznych to kolos! Są takie ciężkie, ponieważ mają podwójną plecionkę, która chroni przed zimnem i dodatkowo dla dekoracji ma boczne falbany, tzw. „flecos” (grzywa hamaka, którymi można się również przykryć podczas wyjątkowo zimniej nocy na pustyni Guajira). Hamaki i Chinchorros wymagają tez dużo pracy i czasu – potrzeba od 2 do 6 miesięcy żeby zrobić taki hamak!
Tradycyjny dom Wayuú wygląda bardzo prosto, o strukturze zwanej piichi lub miichi, jest podzielony na dwie izby i w każdej z nich wiszą hamaki – do spania, do przechowywania swoich rzeczy, zamiast kanapy, do przyjmowania gości, itd. Idealny, zrelaksowany tryb życia : )
